11 października 2009
Trochę lepiej, trochę gorzej...

Tak
bardzo się cieszę, że Krzysia prowadzi Pani Doktor Minkner. Jest to na
prawdę fantastyczny lekarz. Ma tak dobre wyczucie, wie jak dziecku
pomóc. Pisałam wcześniej o miokloniach, które męczyły Krzysia. Bardzo
mocno szarpało mu rączkami. Bardzo go to męczyło, bardzo... Robiliśmy
badania na poziom jonów i morfologię, ale wszystko niby jest OK. I
ostatecznie P.DR zaleciła zwiększenie Depakiny, wieczornej dawki i to na
prawdę poskutkowało. Całkowicie przestało Krzysia szarpać, nawet trochę
mniej się trzęsie. Jeszcze za kilka dni musimy zrobić poziom leku, czy
przypadkiem nie jest teraz za dużo. Ale widać, że Junioreczek jest
trochę lepszy. Niestety ta okropna pogoda znowu najlepiej nie wpływa.
Krzyś uwielbia spacery, uwielbia wycieczki, a pogoda... no cóż,
najlepiej by było nie wychodzić z domku, przez co Krzyś jest troszkę zły
i osowiały. Ale jak tylko przestanie padać to się gdzieś wybierzemy.
Dla wszystkich dzieciaczków dużo zdrówka !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz